Spotkanie z Jezusem, o co byś zapytał?

W Ewangelii Marka, rozdziale 10, czytamy jak faryzeusze kuszą Jezusa pytaniami. Uczeni w piśmie poruszają ważne i trudne kwestie życiowe, na które Mesjasz rzetelnie odpowiada. Po tej sytuacji, do Jezusa przynoszą dzieci. Uczniowe widząc co się dzieje byli oburzeni i odpędzali rodziców, żeby nie zwracali głowy Wielkiego Nauczyciela, jakimiś tam małymi istotami, które marnują czas wszystkich zgromadzonych, którzy chcą słuchać tych wielkich mądrości.

Reakcja Jezusa jest nam dobrze znana, ale uczniowe byli zaskoczeni tym co się właśnie stało. To skłania do refleksji, o co ja zapytałbym Jezusa? Z jakim pytaniem ustawiłbym się w kolejce i jak bardzo denerwowałbym się, gdyby nagle ktoś przed moją turą przyniósł dzieci – przecież one nic nie rozumieją, ich spotkanie z Jezusem jest bezsensowne, tylko marnują Jego czas i przede wszystkim moją szansę na zadane mojego ważnego pytania.

Jezus natomiast odpowiada w Mk 10:15, że kto nie przyjmie Królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego. Kiedy zastanowić się, co bym zrobił, gdyby przyszedł do mnie Chrystus, oczywiście spędziłbym wiele godzin na rozmowach o ważnych rzeczach. A co zrobiłoby dziecko? Pewnie wzięłoby Jezusa na wspólne puszczanie latawca. Zrozumienie, czym jest przyjęcie Królestwa Bożego jak dziecko, jest kluczowe, aby w tym Królestwie się znaleźć, tak więc, jakie pytanie zadałbyś Jezusowi gdyby do Ciebie przyszedł?

© 2013-2020 Daniel Dąbrowski