Krzyk oznaką słabości i bezradności

Od ludzi Bożych krzyku się nie usłyszy

Fragment Mt 12:19 jest cytatem starotestamentowego proroctwa, mówiącego o Jezusie Chrystusie, że nie będzie się spierał i nie będzie krzyczał. Ap 21:4 natomiast wspomina o życiu wiecznym, że nie będzie tam ani smutku, ani krzyku. Jezus jest ideałem do którego każdy chrześcijanin powinien dążyć. Proroctwo mówi o Nim, że nie będzie krzyczał. Patrząc na życie Chrystusa, ma On niezwykle silny charakter, nie idzie na żadne kompromisy, aż ostatecznie oddaje swoje życie niewinnie. Widać w życiu Jezusa wyraźnie, że nie ma w Nim słabości. Nie można zarzucić Mu, żeby był w jakiejś sytuacji bezradny. Owszem, jako człowiek miał gorsze chwile, płakał przed Ojcem w modlitwie licząc na to, że niczym Abrahamowi ześle baranka zastępczego, aby On nie musiał umierać. Jednak życie Jezusa cechuje siła i nie ma w Nim bezradności. Podobnie w życiu wiecznym, zgodnie z zapowiedzią z Apokalipsy, nie będzie słabości i bezradności, wobec tego nie będzie krzyku, który z nich wynika.

Krzyk spowodowany brakiem kontroli

We fragmencie Mt 14:26 uczniowie widząc Jezusa chodzącego po morzu, ze strachu krzyknęli. W Łk 9:38 ojciec opętanego dziecka krzyknął “nauczycielu, błagam Cię”. Te dwie sytuacje pokazują, w jakich sytuacjach ludzie krzyczą. Oczywiście, w dzisiejszych czasach krzyczy się często w kłótniach i właśnie do tego ten wpis nawiązuje. To właśnie w dyskusjach które toczymy, widać wyraźnie która strona czuje się bezpiecznie, używa siły argumentów i zachowuje spokój, a której stronie pozostał już tylko argument siły i wywoływanie bólu głowy za pomocą decybeli, maskując w ten sposób swoją bezradność. Uczniowie Jezusa krzyknęli ze strachu, ponieważ poskramianie zjawy chodzącej po wodzie, jest poza ich kontrolą. Byli zdani na łaskę i niełaskę ducha, którego ujrzeli i jakże się uspokoili, kiedy okazało się, że to nie zjawa, a ich nauczyciel. Pojawiło się to, co jest im znane i chociaż Nauczyciel czasem ich zganił, zdarzyło się Mu okazać im nieco szorstkości, to wiedzieli czego mogą się po Nim spodziewać i czuli się bezpiecznie. Podobnie ojciec opętanego dziecka, nie potrafił radzić sobie z demonem w swoim dziecku, nie miał nad nim żadnej kontroli i w tej bezradności krzyknął “błagam”. Życzę przede wszystkim sobie, ale i każdemu kto czyta, aby przed wybuchem krzyku zdążyć sobie przypomnieć, czego oznaką jest krzyk i znaleźć siłę by go powstrzymać.

© 2013-2020 Daniel Dąbrowski