Jesteś w wielkim błędzie

Czytając historię o spotkaniu Jezusa z Samarytanką, można zauważyć pewną prawidłowość. Jezus spotkał się z nią, aby wykazać, że Samarytanie są w błędzie. W wielkim skrócie Samarytanie uznają jedynie Pięcioksiąg Mojżesza, czyli odrzucają Pisma i Proroków. Tak jak wyznawcy każdej religii, czy dogmatu, Samarytanie uważają że ich poglądy są jedynie właściwe. Jezus spotkał się z Samarytanami, aby uzmysłowić im, że tak nie jest.

Historia powtarza się przy spotkaniu z każdym stronnictwem, czy to Saduceuszów, którzy nie wierzą w zmartwychwstanie, ani istnienie Ducha, czy też faryzeuszów, którzy uznają jedno i drugie. Faryzeusze uznają Pięcioksiąg Mojżesza, Pisma i Proroków, czyli cały znany nam kanon Starego Przymierza. Mogłoby się wydawać że wobec tego są blisko prawdy, skoro uznają cały Tanach (Pięcioksiąg, Pisma, Proroków), a także wierzą w zmartwychwstanie i Duchy, to znakomicie, są w dużo lepszej sytuacji niż Samarytanie i Saduceusze. Jednak faryzeusze uznają tak wiele, że do tego dodali jeszcze potężne tomy praw religijnych, czyli Talmud. Na domiar złego odrzucili Mesjasza.

Okazuje się, że Jezus nie pochwala żadnego współczesnego Mu stronnictwa. Może więc chwali swoich uczniów, za to że oni wybrawszy Go, są na właściwej drodze? Oczywiście Jezus zachęca do podążania Jego śladami, ale On wie, że bezpośredni uczniowie się Go wyprą, a w listach do zbiorów udziela wiele nagan. Można więc odnieść wrażenie, że jednym z celów Chrystusa na ziemi było uświadomienie ludziom, że są w wielkim błędzie.

1Kor 10:12: “A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł.” Przesłanie jakie niesie z sobą ten fragment, jak i całe to rozważanie, nawiązuje do pokory. Każdemu wydaje się że ma rację, każdy myśli że ma poglądy najbliższe prawdy. Jednak można odnieść wrażenie, że wszystkie te historie, opowiadające o wykazywaniu faryzeuszom, Saduceuszom, czy Samarytanom błędu, mówią: “jesteś w wielkim błędzie”, jakiekolwiek masz poglądy, jakkolwiek myślisz że jesteś bliski doskonałości, jesteś bardzo daleko od poznania prawdy, a im bardziej myślisz że masz rację, tym większą pychą się wykazujesz, więc tym dalej jesteś od poznania prawdy. 1Kor 8:2: “Jeśli kto mniema, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać;”

Jedyny sposób, aby nie być w błędzie, to nie skupiać się na tym, aby nie być w błędzie, a skupiać się na naśladowaniu Jezusa. Kto rozmyśla o posiadaniu racji, ten chce rywalizować i poniżać tego, kto się myli a to sprawia, że jest się w błędzie, bo nie okazuje się miłości bliźniemu. Rz 12:10: “Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku,”.

© 2013-2020 Daniel Dąbrowski