Grzech

Grzech jest nieposłuszeństwem wobec Boga. To coś, czego Bóg nie toleruje a nawet nienawidzi. Bóg kocha człowieka i zawsze chce dać mu drugą szansę, ale nienawidzi jego zachowania, kiedy postępuje wbrew Jego woli.

Przebaczenie grzechu

Popularny mit mówi o równoważeniu się grzechów z dobrymi uczynkami, jednak chrześcijaństwo nie ma z tym nic wspólnego. Grzech jest ohydny i nie należy myśleć, że Bogu podoba się kiedy człowiek równoważy go dobrem. To jakby mieszać jedzenie zepsute z bardzo dobrym, myśląc że wyjdzie z tego coś w miarę zjadliwego.

Chociaż Bóg nienawidzi grzechu, zawsze jest gotów przebaczyć temu, kto zdecyduje się od tej ohydy odwrócić. Zgodnie z historią o łotrze wiszącym obok Jezusa na krzyżu, każdy bez wyjątku, niezależnie od tego co zrobił, może przyjść do Chrystusa i otrzymać zbawienie. Zbawienie to inaczej ratunek. Niezależnie od przeszłości, czy byłby to morderca, czy ktokolwiek inny. Każdy może przyjść do Jezusa po ratunek od piekła, a Mesjasz zrobi to z ogromną przyjemnością.

Czy każdy potrzebuje przebaczenia?

Sprawiedliwy z kolei wcale nie oznacza zbawionego, tzn. uratowanego, bo też w jego mniemaniu od czego miałby być uratowany, skoro zasłużył sobie na życie wieczne. Problem jednak w tym, że zasłużyć się na to nie da, nie takie Bóg ustanowił zasady. Jezus opowiedział raz historię: „Faryzeusz stanął i tak się w duchu modlił: Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie, rabusie, oszuści, cudzołożnicy albo też jak ten oto celnik.” (Łk 18:11). Bohater tej historii myśli, że dobrymi uczynkami zasłużył sobie na Bożą przychylność, jednak Bóg tak nie działa. „Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje” (Jk 4:6). Jedyną drogą do wiecznego życia z Bogiem, jest przyjąć Jego przebaczenie „Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi umiłować.” (Rz 11:32). Jakkolwiek wydawać się to może absurdalne, Bóg ustanowił takie zasady i kto chce z Nim żyć wiecznie, musi je zaakceptować.

Skoro Bóg przebacza, to można grzeszyć i liczyć na wybaczenie? „Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata, lecz potem znowu w nie uwikłani dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni.” (2 P 2:20). Grzech jest zabroniony, a już zwłaszcza tym, którzy poznali drogę zbawienia. Naturalnie grzechy popełnione jakby przypadkiem są bez problemu wybaczane na bieżąco jeśli tylko się za nie przeprosi. Jednak świadome grzeszenie przez osobę, która poznała drogę zbawienia, wypływające ze słych intencji i złego serca, niesie za sobą poważne konsekwencje.

© 2013-2018 Daniel Dąbrowski