Jezus Chrystus

Czy Jezus istniał?

Jezus Chrystus jest postacią historyczną. Niezależnie od tego, jaki ma się stosunek do Boga, czy nauki Mesjasza, podważanie tego czy Jezus istniał jest niezasadne. Istnienie Jezusa potwierdzają świeccy autorzy, którzy udokumentowali to, czy Jezus istniał w swoich kronikach. Autorami tymi byli Korneliusz Tacyt, Józef Flawiusz, Swetoniusz, Tallus, Pliniusz Młodszy i Lucjan. Żydowski Talmud, który wypowiada się o Mesjaszu niepochlebnie, również potwierdza to czy Jezus istniał. Kalendarz Gregoriański, używany dzisiaj m.in. w Polsce, zaczyna rok naszej ery od narodzin Chrystusa. Wydaje się to niemożliwe, aby czas liczony był od narodzin człowieka, który nigdy nie istniał. Na całym świecie, ludzie wiedzą kim jest Jezus z Nazaretu. Wielu nie zgadza się co do Jego boskości, czy jakiegokolwiek znaczenia duchowego, jednak nikt nie może zaprzeczyć, że Jezus istniał.

Narodziny Jezusa z Nazaretu

Mesjasz narodzony był z Marii, żony Józefa, która zaszła w ciążę z Ducha Świętego (Mt 1:20). Do narodzin Jezusa, nie doszło do zbliżenia cielesnego pomiędzy Józefem a Marią (Mt 1:25). Narodziny Jezusa miały miejsce w Betlejem Judzkim (Mt 2:5), jednak ponieważ Herod chciał zabić Mesjasza, Józef zamieszkał tymczasowo w Nazarecie (Mt 2:23), dlatego Chrystusa nazywa się Jezusem z Nazaretu. Kiedy miały miejsce narodziny Jezusa, mędrcy ze Wschodu wyruszyli, aby oddać Mu pokłon i złożyć dary. Mędrcy podążali za gwiazdą, która wskazywała im drogę (Mt 2:9), pokłonili się i podarowali Mu złoto, kadzidło i mirrę. Ponieważ mędrcy nie zdradzili Herodowi, gdzie jest Jezus, władca rozkazał zamordować wszystkie dzieci w Betlejem i okolicach do drugiego roku życia (Mt 2:16). Jezus nie został zabity, ponieważ Anioł ostrzegł Józefa i ten zabrał rodzinę do Egiptu, a po śmierci Heroda, do Nazaretu.

Czy Jezus miał rodzeństwo?

Józef i Maria uczęszczali corocznie do Jerozolimy na święto Paschy. Kiedy Jezus miał dwanaście lat, Jego rodzice uszli dzień drogi nieświadomi, że dziecko zostało w Jerozolimie (Łk 2:43-44). Kiedy zorientowali się, że Go przy nich nie ma, zaczęli szukać Jezusa między krewnymi (συγγενεῦσιν) i znajomymi (γνωστοῖς). W innym fragmencie, Jezus ostrzega, że kto w Niego uwierzy, będzie wydawany nawet przez własną rodzinę. Zdradzą was: rodzice (γονέων), bracia (ἀδελφῶν), krewni (συγγενῶν), przyjaciele (φίλων). W Nowym Testamencie nie występuje słowo kuzyn, aby móc go porównać. Do Jezusa przyszła matka z Jego braćmi (ἀδελφοὶ) i chcieli się z Nim zobaczyć (Mk 3:31). Kiedy Jezus nauczał w swojej ojczyźnie, nie wierzyli Mu, mówiąc, “Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom (ἀδελφοὶ) jego Jakub, Józef, Szymon i Juda? A siostry (ἀδελφαὶ) jego, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?” (Mt 13:55-56). Czy Jezus miał rodzeństwo? W ostatnim przytoczonym fragmencie wymieniani są rodzice Jezusa, więc dlaczego po rodzicach mieliby być przytoczeni Jego dalsi krewni? Również użycie greckiego słowa jest zbieżne w każdym przypadku, kiedy mowa jest o braciach, co świadczy o tym, że Jezus miał rodzeństwo.

Kim jest Jezus Chrystus, opowieść o zbawicielu

Opowieść o zbawicielu zaczyna się w różnych Ewangeliach od różnych wydarzeń. Mateusz rozpoczyna opis kim jest Jezus, od Jego rodowodu i zajścia w ciążę Marii. Marek rozpoczyna opowieść o zbawicielu od proroctwa Izajasza. Łukasz natomiast nie pisze od początku kim jest Jezus, ale opisuje okoliczności poczęcia Jana Chrzciciela. Jan dla odmiany powołuje się na początki świata i wskazuje na pojawienie się Jezusa znacznie wcześniej niż jako Jego przyjście w ciele. Tak jak można zacząć opowieść o zbawicielu na wiele sposobów, tak też można ją w różny sposób zakończyć. Historię tego, kim jest Jezus można zakończyć z Jego śmiercią, choć On zmartwychwstał, więc można ją skończyć Jego wniebowstąpieniem, aczkolwiek Mesjasz przyjdzie powtórnie, aby zabrać swój Kościół ze sobą. Można więc śmiało powiedzieć, że opowieść o zbawicielu nie ma swojego początku, ani zakończenia. Jezus Chrystus jest bowiem początkiem i końcem, Synem Boga i zbawcą świata, zapowiedzianym przez proroków Mesjaszem, królem Izraela. On jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi “I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” (Dz 4:12).

Jezus, światłość która przyszła na świat

Początek Ewangelii Jana opisuje Jezusa jako światłość. “A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.” (J 1:5). Co to znaczy, że Chrystus jest światłością, doskonale tłumaczy werset “A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.” ( J 3:19). Ludzkość jest przesiąknięta złem, ludzie kochają grzech tak bardzo, że kiedy na świat przyszedł Chrystus i rzucił światło na ich uczynki, postanowili go zabić, zgasić światłość, aby nie było widać popełnianego przez nich zła.

Ja jestem drogą prawdą i życiem

Mesjasz opowiedział uczniom, że odchodzi przygotować miejsce dla Jego naśladowców, zapewniając, że wiedzą dokąd idzie i jak tam trafić. Zapytany o drogę do miejsca, gdzie odchodzi odpowiedział: Ja jestem drogą prawdą i życiem. “Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (J 14:6). Jezus jest drogą, ponieważ nie ma możliwości przyjść do Ojca inaczej jak tylko przez Niego. Jednak to, że Jezus jest drogą, oznacza też, że życie chrześcijanina jest drogą. Pójście za Jezusem to nie jest jednorazowa decyzja, zasłużenie na życie wieczne poprzez kilka lat służby, czy dekorowanie domu w napisy chrześcijańskie. Jezus jest drogą, przez całe życie podąża się za Nim, w jej trakcie potyka się i upada, aby wstać i kroczyć dalej. Poznawanie Jezusa to proces, podąża się do celu, który jest ważny, ale samo uczestnictwo w procesie jest równie ważne jak cel. Jezus jest drogą, więc nie należy postępować “byle jak, byle do celu”, ale cała droga do celu musi być nienaganna. Osiągnięcie celu samego w sobie jest bezwartościowe, jeśli w drodze postępowało się nieuczciwie, bo Jezus jest drogą. Chrystus jest prawdą, w kontraście do Złego, który “przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać ” (J 10:10) “bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8:44). Zły tworzy iluzję życia, przedstawia złudne wartości, które prowadzą do śmierci. Jezus pokazuje prawdę, jest ona niewygodna, ale prowadzi do życia. Jezus jest życiem, a kto w Nim trwa “stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu” (J 4:14). Chrystus powiedział Ja jestem drogą prawdą i życiem i tylko w Nim można mieć zbawienie.

Jezus na krzyżu, Baranek Boży ukrzyżowany

Zgodnie z przepisami prawa Mojżeszowego, składane były ofiary każdego roku, w celu przebłagania za grzechy (Hbr 10:1). Baranek Boży złożył w ofierze samego siebie, aby przebłagać za grzechy ludu raz na zawsze. Baranek składany według prawa Mojżesza, miał być doskonały, bez skazy, według określonych wytycznych. Na wzór składanego w ofierze zwierzęcia, Baranek Boży miał być bez grzechu, bez skazy, doskonały, taki właśnie był Jezus na krzyżu. Karą za grzech, jest gniew Boży i śmierć, ale ci którzy zaufali Chrystusowi “usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego.” (Rz 5:9-10). Baranek Boży ukrzyżowany wziął na siebie przekleństwo ciążące na ludziach. “Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (…) Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie” (Ga 3:10, 13). Jezus na krzyżu wziął na siebie karę za tych, którzy nie wytrwali w wypełnianiu prawa Mojżeszowego, ale zaufali Mu, że Jego ofiara jest wystarczająca.

Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Po ukrzyżowaniu Baranka Bożego, złożono Go w grobie, a trzeciego dnia nastąpiło zmartwychwstanie Pana Jezusa. Ukazał On się najpierw Marii Magdalenie, która jako pierwsza przyszła do grobu, a później również uczniom. Po tym, jak nastąpiło zmartwychwstanie Pana Jezusa, kiedy rozmawiał On z uczniami, “tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego.” (J 20:22). Jednak arcykapłani, którzy Go ukrzyżowali, chcieli zataić zmartwychwstanie Pana Jezusa. Przypomnieli sobie, że Syn Boży zapowiedział, że trzeciego dnia powstanie z martwych i poprosili Piłata o zabezpieczenie grobu, aby nie wykradli Go uczniowie (Mt 27:62-66). Kiedy okazało się, że straż pilnująca grobu zawiodła, arcykapłani przekupili żołnierzy, aby mówili, że uczniowie ukradli ciało Mesjasza, kiedy żołnierze spali. Dlatego pośród Żydów rozniosło się, że zmartwychwstanie Pana Jezusa jest kłamstwem (Mt 28:11-15). Syn Boży po zmartwychwstaniu dał ostatnie wskazówki uczniom, zapewniając ich, że On sam będzie z Jego uczniami do skończenia świata (Mt 28:20). “I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16:15-16). Po tym, jak poinstruował swoich uczniów, został wzięty do nieba i zasiadł po prawej stronie Boga (Mk 16:19).

© 2013-2020 Daniel Dąbrowski